"...ty nieco szalona, cóż, żona to żona..."

życzenia

Promyczek dla Promyczka ;)

Rozumiem, że moja stara śpiewka o blogowej rodzince może być już nudna… ale pewnych zwyczajów nie da się wykorzenić – starych blogerów się nie przesadza (no bez przesady!). Dlatego dzisiejszy wpis jest dedykowany mojej drogiej Przyjaciółce. Poznałyśmy się właśnie na blogach, a niedawno, ku mojej wielkiej radości, Promyczek wrócił w te strony. Myślę, że nie tylko ja czekam na wielki come back (oczywiście w amerykańskim stylu). No dobrze, ale o czym to ja chciałam…? No tak…


 

 

Dzisiaj stare rodowe zamczysko jest odświętnie przystrojone. Zewsząd płynie słodka muzyka, rycerze proszą swe damy do tańca, a nad całą tą scenerią unosi się zapach kwiatów i trzykrotnie destylowanej ambrozji. :-D Za chwilę usłyszymy armatnie wystrzały na cześć Królowej Słońce. Cała radiowo-blogowo-małopolska kraina hucznie obchodzi jej imieniny.

 

Król Mariusz zapowiedział poddanym dzień wolny od pracy, podatków i dodatkową butelkę nektaru dla każdego. Książę Andrzej przybył z dalekiej krainy niosąc całe naręcza kwiatów dla pięknej pani… A nasza królowa? Prezentując swe wdzięki rozdaje wszystkim gościom najpiękniejsze uśmiechy.

 

 

Bożenko! Zanim pójdę w tan pragnę złożyć Ci najcieplejsze życzenia. Przede wszystkim tego, żeby czarujący uśmiech nigdy nie schodził z Twojej twarzy, żebyś nadal była tak dzielną wojowniczką, jak teraz jesteś, żeby król Mariusz i Muszkieterowie otaczali Cię najczulszą opieką, wreszcie (już nie przedłużam!), żeby się spełniły Twoje – na dobry początek - trzy życzenia! serceserceserce