"...ty nieco szalona, cóż, żona to żona..."

nie całkiem poważne

Dramat stomatologiczny

MARKOMANKA

ma zaszczyt przedstawić

tragedię klasyczną

w trzech aktach

pod tytułem:

 

„DRAMAT STOMATOLOGICZNY” 

 

O s o b y:

STOMATOLOG (kompetentny, w białym kitlu i okularach)

PACJENT (depresyjny i nieprzewidywalny)

 

 

AKT PIERWSZY

 

Noc. Za oknem puszczyk.

 

Ząb

(boli)

 

AKT DRUGI

 

Biały dzień. Kwiecie pachnie.

 

Ząb

(dalej boli)

 

AKT TRZECI

 

Pacjent

Do diabła! Wyrwijmy wreszcie ten ząb!

 

Stomatolog

(wyrywa)

 

 

K u r t y n a

opada bezzębnie bezszelestnie