"...ty nieco szalona, cóż, żona to żona..."

Archiwum: sierpień 2010

nie całkiem poważne

Prawdziwy romans na XXI wiek, brukowiec w odcinkach (odc. 6, ostatni)

- Kyryje elejson, Chrystusie elejson! Czarne koty won za płoty, przyjdźcie tutaj do pomocy! - zawołała wiedźma, po czym jęła wymachiwać szponami nad kulą wykonaną z PCV (szklana dawno temu się stłukła). - Połużże tu pieniążek, panieneczko, inaczej karta prawdy nie powie.Helenka spełniła prośbę.- Oj, paniusiu, z takim pieniążkiem to tylko zła wróżba wyjdzie...Helenka wysupłała z kieszonki resztę... czytaj dalej

komentarze: 3
nie całkiem poważne

Prawdziwy romans na XXI wiek, brukowiec w odcinkach (odc. 6, przedostatni - muszę jakoś stopniować napięcie :P)

Nazajutrz wczesnym rankiem udały się obie niewiasty do pani szarlatanki, jak ją w nabożnych myślach stara Ćwieciowa nazwała.Wspięły się na szóste piętro szóstej kamienicy, odnalazły numer 66 i znalazły się w poczekalni. Czarny kot obwąchał ich łydki i zupełnie nieprzystającym kotu zwyczajem wywołał żółtą kałużę tuż przy stopie zacnej Janiny Ćwieć.W drzwiach ukazała się bezzębna starucha z b... czytaj dalej

nie całkiem poważne

Prawdziwy romans na XXI wiek, brukowiec w odcinkach (odc. 5)

Szerokim korytarzem bezszelestnie sunął psychiatra spowity w śnieżnobury kitel. Przemieszczał się szybko i żwawo, choć z leniwą godnością.- Czy mam zaszczyt rozmawiać z panią Ćwierć? - spytał matkę niedoszłej denatki, zaglądając tejże (matce - nie denatce) głęboko w oczy.- Ćwieć.- Och, przepraszam. W dzisiejszych zwariowanych czasach o pomyłkę nie trudno. Napije się pani kawki? Czy może czegoś ... czytaj dalej

nie całkiem poważne

Prawdziwy romans na XXI wiek, brukowiec w odcinkach (odc. 4)

Od tego dnia Ćwieciówna zmieniła się nie do poznania i nie do warszawy, ale do Czech, dokąd to zabrał ją w podróż przedślubną umiłowany. Zwiedzali lokalne knajpeczki, dzięki czemu notesik Helenki przybrał na wadze (informacji).- Helmuś? Czy ty się ze mną ożenisz? - spytała kiedyś w przypływie cnoty.- Czyś ty babo zwariowała? Natychmiast wypluj te słowa przez lewe ramię! - obruszył się Helmutek.... czytaj dalej

komentarze: 2
nie całkiem poważne

Prawdziwy romans na XXI wiek, brukowiec w odcinkach (odc. 3)

Rozczarowane kroki w rozczłapanych szpilkach na siedmiomilowym obcasie skierowała w stronę Podchmielonej Czterdziestki, lokalu na wysokim poziomie (licząc od parteru kamienicy, w której się znajdował) i o wysokich aspiracjach (właściciel chciał przenieść swój biznes na poddasze wieżowca). „Do trzech razy sztuka" - powiedział kiedyś dramaturg, któremu nie zawsze się powodziło, a za nim powtórzył... czytaj dalej

komentarze: 2
betty_drink.jpg
nie całkiem poważne

Prawdziwy romans na XXI wiek, brukowiec w odcinkach (odc. 2)

Tej nocy zaczęła swój obchód od klubu Kajetony Modne, ale jak zwykle nikt jej nie wpadł w oko. Nakreśliła fajeczkę w notesiku i pognała dalej (a co - myśleliście, że jej mała główka jest w stanie pomieścić tyle dziwacznych nazw lokali?). Przyszła kolej na Żubrową Panterę. Ćwieciówna nieśmiało stanęła w kolejce do wejścia, drżąc w obawie przed selekcjonerami. Przez dziur(k)ę w woalce puścił... czytaj dalej

nie całkiem poważne

Prawdziwy romans na XXI wiek, brukowiec w odcinkach

Dawno, dawno temu, za siedmioma przystankami komunikacji miejskiej, na siódmym piętrze siódmego bloku, na siódmej klatce schodowej, mieszkała siódma córka państwa Ćwieć. Wdzięczne to dziewczę bardzo pragnęło wyjść za mąż. Całymi dniami płakała po kątach, a nocami chodziła po klubach. Na nic się zdały rodzicielskie wywody o cnocie, państwie i zawodzie. Pannica tak się uparła, że nie było innej r... czytaj dalej

komentarze: 1