"...ty nieco szalona, cóż, żona to żona..."

Archiwum: styczeń 2012

nie całkiem poważne

Jak poderwać dziewczynkę?

Zdałam!  To po pierwsze. Jeśli jesteście ciekawi, jak było zapraszam TUTAJ – możecie poznać moje wrażenia z ostatniego egzaminu. Ostrzegam, że czytając można spaść z krzesła. A teraz odpowiedź na pytanie zawarte w tytule. Jak poderwać dziewczynkę? Pokażę to na przykładzie własnym.   Jakiś czas temu poddałam się zbawiennemu działaniu fizjoterapii. Do sali, w której ćwiczyłam w... czytaj dalej

komentarze: 4
482893_zfiolkiem_medium.jpg
ulubione piosenki

W rytm wakacji ;)

  Kochani! Sesja za pasem, więc nie będę mogła siedzieć na blogach tyle, ile bym chciała. Za to w tym roku wyjątkowo szybko będę miała wolne, więc wrócę  jeszcze w tym miesiącu. Żebyście nie czuli się opuszczeni, zapraszam do posłuchania (i obejrzenia) parodii pewnej znanej piosenki. Ta pyszna parodyjka zabierze nas w klimat słonecznej Italii... wszak niedługo wakacje (?)! &n... czytaj dalej

komentarze: 5
benedyktynki_vR_big.jpg

1 mały krok

  …no właśnie. Wystarczy jeden mały krok, aby siostry benedyktynki z Jarosławia szczęśliwie dotarły do celu, czyli zakończyły remont swojego klasztoru. Jeśli jeszcze nie znacie opactwa w Jarosławiu, to jesteście tam zaproszeni.  Już teraz jest gdzie się zatrzymać... Chcecie dowody? No to macie!    czytaj dalej

komentarze: 6
most_langlois_1w_big.jpg
pamiętnikowe

Ewki wędrówki po obrazie

Robiłam niedawno ćwiczenia z Gimpa i jedno z nich polegało na „sklejeniu” tego obrazu. To „Most Langlois w Arles z piorącymi kobietami” Van Gogha.   Kolory tego dzieła totalnie mnie zauroczyły, zaczarowały i po długim wpatrywaniu się w obraz przekonałam się, że Van Gogh wielkim malarzem był! Przecież ten most na pewno nie wyglądał tak, jak na tym obrazie – niebieskie cegły i cienie prze... czytaj dalej

komentarze: 11
dialogi jak pierogi

Tapeta

Ewka pracowicie ustawia coś w telefonie. - Chciałam ci pokazać moją tapetę... - Przecież jeszcze się nie malowałaś. czytaj dalej

pamiętnikowe

Markomanki opowieść przedwigilijna cz. 2 Podróż

  Bus zatłoczony i mimo tego, że zjawiliśmy się na miejscu już pół godziny przed odjazdem, udało nam się zająć miejsca na samym końcu pojazdu, gdzie były ciasno i niewygodnie. Chociaż i tak się cieszyłam, że w ogóle siedzę…   O podróży bezpośrednio do celu nie mogło być mowy, bo nie po prostu nie ma czym jechać. Tak nam się przynajmniej wydawało. Bo na dworcu okazało się, że jest b... czytaj dalej

komentarze: 6
pamiętnikowe

Markomanki opowieść przedwigilijna cz. 1 Śmietnik

Rano poszłam wyrzucić śmieci. Przy altance stał jakiś człowiek (brzydko mówiąc wyglądał na menela) i zaglądał przez kratę. Kiedy otworzyłam, wszedł do środka i zaczął grzebać w kontenerze. Poprosił, żebym chwilę zaczekała aż wyjdzie. Zaczekałam zdziwiona, że facet się normalnie odzywa (jakie ja mam wyobrażenie?). Wyciągnął rzecz, którą sobie upatrzył, wyszedł i jeszcze mnie na chwilę zaczepił. ... czytaj dalej

komentarze: 1