"...ty nieco szalona, cóż, żona to żona..."

Archiwum: lipiec 2009

romansidła

Pozdrowienia znad walizek ;)

Miesiąc miodowy nadchodzi. Zbieramy manatki, fatałaszki i nad morze! To Sródziemne, gorące, błękitne.... Kraino wakacji i spaghetti witaj! Trochę plaży, trochę Cosenzy... I wiele słodyczy u boku Męża. czytaj dalej

komentarze: 6
my_droga.jpg
nie całkiem poważne

Spacerek :)

Cosik mnie skłoniło dziś, by z księciem na spacer iść.A może to one, te aniołki szalone maczały w tym ręce,bym je tu wstawiła w podzięce?I wszystko by było tak pięknie, lecz nagle jak mi nie pęknie... jak nie trzaśnie, nie huknie...!Lecz czego, ach, czego się bałam?Nie wiem, już zapomniałam.Bo się z tym kwiatkiem zwąchałam.Piękna by była z nas para, lecz chwilę, lecz zaraz, zaraz...Mój książę m... czytaj dalej

komentarze: 12
romansidła

Mój wspaniały Rycerz :) :*

Pamiętam jak na katechezie w liceum siostra włączyła nam konferencję ks. Pawlukiewicza "Seks - poezja czy rzemiosło?". Nie będe jej tu streszczać, jak ktoś chce, może się z nią zapoznać sam. Chciałam wspomnieć tylko o jednym drobnym wątku. Ksiądz opowiadał o tym, jak chłopak prosił dziewczynę o rękę, a ona nie mogła się zdecydować. Stali na peronie, zaraz miał nadjechać pociąg, więc się żegnali... czytaj dalej

komentarze: 6
trojca_swieta_bak.jpg
moje wiersze

W gościnie u Abrahama

Trzej aniołowie siedzą przy stoleSycą pragnienie winem z kielichaAle czym się posilą?Jeden się poświęciNa mięsoA w kielich wleje krewJedzcie, pijcieI idźcie od diabła czytaj dalej

komentarze: 2
S6001044.jpg
romansidła

Markomanki sprawozdanie z najszczęśliwszych chwil ;)

Postanowiłam pochwalić się tymi wszystkimi miłymi rzeczami, które mnie spotkały. Z reguły nie opisuję tu niczego w typowo pamiętnikowy sposób, ale tym razem nie mogłam sobie odmówić pochwanienia się. Gdybym zaczęła zbytnio przynudzać, przymknijcie oko i opuśćcie kilka linijek. Wieczór panieńsko - kawalerski ;DGiedlarowa, czwartek 2 lipca. Siedzimy w domu jednej ze szwagierek (mam 4 :D) i ra... czytaj dalej

komentarze: 9
czekam.jpg
romansidła

Jak Markomanka poślubiła Marka ;*

Pamiętnego dnia 4 lipca 2009 A.D. w małym miasteczku na południu Polski działy się rzeczy niezwykłe.Żyła tam panna imieniem Ewcia. Kochała bez pamięci swojego Mareczka i starała się mu dogadzać na każdym kroku, bo skrycie marzyła, by był on przy jej boku już zawsze. Przez niemal 5 lat stosowała znane jej sztuczki, by oczarować swojego księcia aż osiągnęła upragniony cel.Oto bowiem przystrojona ... czytaj dalej

komentarze: 12
wrzosowy.jpg
romansidła

Wpadam tu tylko na chwilkę z myślą o Was. :)

Urwanie głowy z tym ślubem! I kto by pomyślał, że siostra zakrystianka jest taką plotlarą! Jej język sieje chwasty tam, gdzie nie trzeba. Ale i jej damy radę. Buty się rozciągają na prawidłach (tych wymarzonych, upatrzonych nie udało mi się kupić mam inne, też całkiem dobre, tylko cisną mnie w duży palec), zagadka pt. "jak posadzić gości" już rozwiązana, oprawa muzyczna mniej - więcej ustalon... czytaj dalej

komentarze: 16